Humory mamy lepsze i gotowi jestesmy do kolejnego treningu :)
Po wytycznych i nowych zarzadzeniach Fredy wchodzimy do spokojnego morza na 1godz i 15 i pozniej na klejna godzine.
Humory mamy lepsze i gotowi jestesmy do kolejnego treningu :)
Po wytycznych i nowych zarzadzeniach Fredy wchodzimy do spokojnego morza na 1godz i 15 i pozniej na klejna godzine.

Kolejki czesc druga...
Po rejestracji w sobote otrzymalismi krotki instruktarz odnosnie tego jak i gdzie bedziemy plywali, oraz o czym nalezy pamietac aby wszystko przebiegalo sprawnie, zgodnie z planem i kazdy byl bezpieczny.
Przy rejestrze kazdy plywak otrzymal kartke i numer poprzez ktory bedzie identyfikowany do konca sezonu. Plywacy przygotowujacy sie do przeplyniecia kanalu solo otrzymali czerwone kartki, a plywacy planujacy udzial w sztafecie otrzymali zolte kartki. Kazdy plywak otrzymuje tez od "organizatrow" numerowane czepki w takich samych kolorach jak otrzymane kartki. Kazdy czepek po wydaniu plywakowi zosaje wpisane na liste wraz z numerem czepka, imieniem plywaka i numerem plywaka, a wszystko po to by bylo wiadomo ile osob bedzie plywalo i kto bedzie plywal. Kazdy plywak ma obowiazek zgloszenia kiedy wchodzi do wody i zgloszenia jak tylko z niej wyjdzie. Bardzo prosta i skuteczna forma kontroli kto jest jeszcze w wodze a kto jest juz bezpiecznie na ladzie.
Freda gotowa do wydawania czepkow :)
I tak oto gotowi bylismy do pierwszego w tym sezonie i troche moze maniakalnego zanurzenia w lodowatej otchlani morskiej. O dziwo nikt sie nie wycofal...
Wszyscy gotowi?
mozna zaczynac?
Hmm... mokro, ale nic to, plywamy
Przed ostatnim treningiem w tym weekendzie :)
Plaza Porthcurno w pd-zach czesci Kornwalii
Widok z Gory St. Michael's na Newlyn i Mousehole w Kornwalii
I tak bardziej z braku mozliwosci niz checi, czy mi sie to podobalo czy nie, moj kontakt ze sportami wodnymi ulegl znacznej redukcji.
Dzialo sie tak az do lutego zeszlego roku kiedy troche z desperacji i tesknoty za woda, troche ze zbyt duzej ilosci czasu wolnego i w duzej mierze z czystego szalenstwa wpadlam na pomysl podjecia proby przeplyniecia Kanalu La Manche czy raczej Kanalu Angielskiego, bo tak jest on nazywany w Wielkiej Brytanii...