Wyglada na to ze jutro o 10.40 rano czasu angielskiego, czyli 11.40 polskiego, bede wreszcie mogla wystartowac w wyscigu po marzenie.
Wlasnie kompletuje moja zaloge, pakujemy samochod i jedziemy do Dover :)
Uczucia mam mieszane ale raczej pozytywne po wielu dniach czekania i miesiacach treningow, wiec wszystko co mi teraz pozostalo zrobic to machac rekoma ile tylko sil az mi zabraknie wody. Na nic wiecej nie mam juz wplywu i bede w rekach natury, mojej zalogi i bardzo doswiadczonego pilota, wiec nic zlego mi nie grozi, o to sie nie musicie martwic.
Moja pozycje na morzu mozna sledzic poprzez strone interneowa
http://www.ais-doverstraits.co.uk/
nazwa lodzi GALLIVANT
Co godzine podawane tez beda informacje na moim koncie Twitter
http://twitter.com/KasiaFrackowska
Trzymajcie kciuki za bezwietrzna pogode, troche slonca i dobry humor, zeby mi dopisywal jak najdluzej.
Monday, 27 September 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Poznań i okolice trzymają kciuki!!!
ReplyDeleteNo to w drogę... !!!!!!!!!! Połamania płetw. Powodzenia !!!! Ania F. :))
ReplyDelete